![]() Rekordowa liczba kierowców, bo aż siedemdziesięciu czterech, stanęła w sobotni poranek do walki o miejsce w TOP 32. Przycięgnęła ich z pewnością magia Wyrazowa jak i zapowiadane sztuczne oświetlenie, przy blasku którego miały być rozgrywane zawody. W szerokim gronie zawodników znajdowali się zarówno Ci bardzo doświadczeni, wśród których doszukiwano się potencjalnego zwycięzcy, jak i liczne grono debiutantów. Jak zwykle przy okazji pojawienia się wielu nowych zawodników można było się spodziewać, że jest wśród nich ktoś, kto bardzo pozytywnie wszystkich zaskoczy. No i był, a zaskoczył już w kwalifikacjach.
![]() W sobotnich kwalifikacjach zwyciężył Piotr Więcek (RB Team). Powtórzył tym samym wynik z Wrocławia, gdzie również okazał się najlepszy. Jednak zaskoczeniem dla wszystkich był zawodnik, który zajął drugie miejsce – Dominik Flak. Dotychczas niezbyt znany, lokalny zawodnik pokazał się ze świetnej strony i uzyskał wynik lepszy od wielu, bardziej doświadczonych kolegów. Trzecie miejsce w kwalifikacjach wywalczył Marcin Mospinek z PUZ Valvoline Drift Team. Na kolejnych pozycjach uplasowali się Janek Strażyński, Przemek Jańczak, Sławek Grausam, Grzegorz Hypki, Adrian Pękala i Bartosz Stolarski. Pierwszą dziesiątkę zamykał Maciej Jarkiewicz. Po kwalifikacjach zawodnicy mieli sporo czasu, aby cieszyć się nocnym driftem przy sztucznym świetle.
![]() W niedzielę pogoda od rana nie rozpieszczała, choć słońce chwilami przebijające się przez ciemne chmury mogło napawać optymizmem. Niestety, przez cały dzień panował chłód, co chwilę padał deszcz, a słońce wyszło tylko na kilka chwil. Pogoda nie dopisała. Mimo to kibice w kolejce przed bramą wjazdową ustawili się już na ponad godzinę przed otwarciem imprezy. To najlepiej świadczy o tym, jaką siłę przyciągania do tej niewyróżniającej się niczym szczególnym miejscowości ma stary i nieco zaniedbany tor.
![]() Walka na torze była bardzo emocjonująca i wyrównana. Wyniki niektórych pojedynków w TOP 32 mogły być dla kibiców zaskoczeniem. Jak chociażby odpadnięcie Bartosza Stolarskiego w pojedynku z dużo mniej doświadczonym Kamilem Sikorą. Jak się jednak poźniej okazało, Kamil ma naprawdę spore umiejętności. Do TOP 16 zakwalifikował się także Dominik Flak – rewelacja sobotnich kwalifikacji. W kolejnej fazie uległ jednak Mateuszowi Włodarczykowi, późniejszemu finaliście całych zawodów.
![]() Bardzo wyrównany pojedynek w TOP 16 stoczyli Piotr Więcek i Marcin Gołasiewicz. Mimo tego, iż sędziowie uznali, że lepszy był Więcek, to zawodnicy, a szczególnie Piotr mieli wątpliwości. Ostatecznie jednak uznali decyzję sędziów za słuszną. Rywalem Więcka w kolejnej fazie był Kamil Sikora, który pokonał w TOP 16 Łukasza Kazimierczyka. Miejsca w najlepszej ósemce III rundy Drift Open wywalczyli także Grzegorz Hypki, Jan Strażyński, Marcin Skwierczyński, Marcin Mospinek i Sławek Grausam.
W przerwach między kolejnymi przejazdami kibice mogli podziwiać pokazy stuntu na quadach w wykonaniu Shocker ATV Group. Chłopaki mają naprawdę spore umiejętności w opanowaniu czterokołowych potworow. Nie dopisali zawodnicy Supermoto – pojawił się tylko jeden, ale i tak wyjechał na tor zaprezentować swoje umiejętności. Mokry tor dla Supermoto to niezbyt bezpieczna sprawa, a więc tym większy szacunek.
Trzecią atrakcją były przejazdy Andiego Mancina w samochodzie serii NASCAR, 60-konnym gokarcie i pierwsze próby driftingu w BMW E36 popularnego “Banana”. Niestety, prawdopodobnie mokra nawierzchnia, nie pozwoliła pokazać zbyt wiele w dwóch pierwszych pojazdach, za to nauka driftingu wyszła nienajgorzej. Może warto rozważyć stworzenie wspominanego przez Ping’a programu “Jak oni driftują?”. Widok gwiazd próbujących opanować sztukę jazdy bokiem mógłby być bezcenny.
W TOP 8 Więcek uległ Kamilowi Sikorze, co można uznać za kolejne zaskoczenie. Mateusz Włodarczyk wygrał - Grzegorzem Hypkim, Jan Strażyński z D1 KRK pokonał Marcina Skwierczyńskiego (PUZ Valvoline DT), a Marcin Mospinek okazał się lepszy od Sławomira Grausama (PUZ Valvoline DT).
W parach TOP 4 spotkali sią Jan Strażyński z Marcinem Mospinkiem oraz Kamil Sikora z Mateuszem Włodarczykiem. W pierwszej parze lepszy okazał się reprezentant PUZ Valvoline Drift Team, natomiast w drugiej większych szans przeciwnikowi nie dał Mateusz Włodarczyk. W pojedynku o trzecie miejsce lepszą jazdę pokazał Jan “Janek” Strażyński z krakowskiego D1 KRK Drift Team.
Ostatnie pojedynki zawodów, z finałem na czele, rozegrano tuż przed zapadnięciem zmroku, przy świetle generowanym przez specjalnie ustawione maszty oświetleniowe. Pierwszy raz w historii polskiego driftingu wyścigi będące częścią oficjalnych zawodów odbyły się przy sztucznym oświetleniu. Niektórzy śmiało porównywali Wyrazów z torem, na któym rozgrywane jest nocne GP Singapuru Formuły 1. Lekka przesada, ale kto wie co wydarzy się w przyszłości. Wracając do zawodów – w finale spotkali się Mateusz Włodarczyk i Marcin Mospinek. Zwycięzył oczywiście kierowca BMW. Który konkretnie dowiedzieliśmy oczywiście dopiero przed samym wręczeniem nagród. Tradycyjnie wyniki ogłosił komentator zawodów Drift Open – Pingu. W ocenie sędziów, a byli nimi tym razem Faruk M. Kugay oraz Richard Clarke, lepszy okazał się Mospinek.
![]() Dzięki zwycięstwu w ostatniej rundzie Marcin Mospinek wskoczył na trzecią pozycję w klasyfikacji końcowej całej serii. Drugie miejsce zajął w niej Sławomir Grausam, a zwyciężył Mateusz Włodarczyk. Wręczenie pucharów uwieńczył mini pokaz mega fajerwerków. Pełne wyniki zawodów oraz pucharową drabinkę znajdziecie tutaj |
Inne aktualności: Valvoline partnerem Drift Open Koncern Valvoline został partnerem serii Drift Open w sezonie 2012! Sędziowie II rundy Drift Open Podajemy oficjalny skład sędziowski rundy w Legnicy Rallyshop.pl partnerem Drift Open Sklep internetowy Rallyshop.pl został partnerem serii Drift Open w sezonie 2012! II runda Drift Open Zapraszamy do Legnicy w dniach 18-20 maja! Przejdź na stronę aktualności » |










